+48 55 242 92 43 refermis@werbisci.pl

18 lutego 2020 r. w Oleskim Muzeum Regionalnym została otwarta wystawa zatytułowana „Radość życia na afrykańskich batikach” ze zbiorów Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie.

Ekspozycja prezentuje głównie batiki, ale także obrazy olejne, rzeźby, instrumenty muzyczne i biżuterię z Ghany, Togo, Tanzanii, Nigerii, Kenii, Konga, Gwinei, Tunezji i Madagaskaru.Afrykańskie batiki przedstawiają codzienne zajęcia mieszkańców, tańce oraz grę na instrumentach muzycznych. Afryka kocha batik. Nie tylko ozdabia on domostwa, ale również wax (rodzaj batiku) noszą kobiety w całej Afryce od Senegalu aż po RPA. Batik to technika malarska polegająca na kolejnym nakładaniu wosku i kąpieli tkaniny w barwniku, który farbuje jedynie miejsca nie zamaskowane warstwą wosku. Dla uzyskania specjalnych efektów proces woskowania i farbowania można powtarzać wielokrotnie. Gdy tkanina wyschnie, zgniata się ją specjalnie, by powstała siateczka pęknięć subtelnych jak nerwy liścia. Świat Afryki odbija się w batikach. Komentarzem do scen ukazanych na batikach i obrazach są fragmenty tekstów z książek: „Z Panem Bogiem w Afryce” o. Jacka Jana Pawlika, „Tańczyć Bogu i ludziom” Adalberta Ludwiga Ballinga oraz „Matko Afryki” s. Dolores Zok SSpS.

Oleśnianka – s. Dolores podczas wernisażu barwnie, ciekawie, z charakterystyczną dla siebie głębią dzieliła się swoim zachwytem nad Afryką i mieszkającymi tam ludźmi. Mówiła o kobietach Afryki i ich etosie. Siostra Dolores po 20 latach pracy na Czarnym Lądzie w czerwcu 2012 r. powróciła do kraju. Dolores to zakonne imię Doroty Zok urodzonej w Oleśnie, która po ukończeniu LO, idąc w ślady swojego starszego brata werbisty o. Joachima Zoka, postanowiła zostać misjonarką. Po maturze przez rok pracowała w Szkole Podstawowej w Grodzisku. W 1983 r. wstąpiła do Zgromadzenia Misyjnego Sióstr Służebnic Ducha Świętego w Raciborzu. Po złożeniu ślubów uczyła się pielęgniarstwa w Niemczech. Po powrocie do Raciborza w 1992 r. złożyła w domu macierzystym śluby wieczyste. Ponieważ jej pierwszą placówką misyjną miała być dawna kolonia portugalska – Angola, została skierowana do Portugalii w celu nauczenia się tamtejszego języka. Po przybyciu w 1993 r. do Angoli posługiwała ludziom bardzo ciężko dotkniętym przez los – trędowatym, opuszczonym, dzieciom ulicy. Pracując tam w bardzo trudnych warunkach, w atmosferze bratobójczej wojny, biedy i głodu, doświadczyła chorób tropikalnych z malarią na czele. W 2002 r. wyjechała do RPA w celu założenia nowej placówki misyjnej, tam opiekowała się dziećmi zarażonymi wirusem HIV oraz chorymi na AIDS. Siostra Dolores swoje wspomnienia, wrażenia i przeżycia związane z pracą na misjach opisała w książkach „Idź za głosem serca”, „Mądrość Afryki”, „Boże Narodzenie w Afryce”, „Matko Afryki”.

Otwarcie wystawy batików
Fot. za oleskiemuzeum.pl

Po powrocie do kraju siostra Dolores pracowała w duszpasterstwie akademickim „Resurexit” w Opolu, współpracując z duszpasterzami akademickimi: ks. Eugeniuszem Plochem i oleśnianinem ks. Marcinem Cytryckim. Brała udział w założeniu w Opolu nowej placówki sióstr. Posługiwała w kurii opolskiej i radiu Doxa, animacji misyjnej, nowej ewangelizacji i była odpowiedzialna za wspólnotę sióstr. W styczniu 2015 r. została wybrana Przełożoną Prowincjalną Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego oraz członkiem Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich w Polsce. W 2019 r. została wyróżniona medalem Unitas in Veritate – Jedność w Prawdzie. O skomplikowanej sytuacji afrykańskich kobiet s. Dolores pisała w swojej publikacji „Matko Afryki”, której fragmenty zaprezentowano na wystawie.

„Kobieta w Afryce jest symbolem Rodziny. Nie ma zbyt wielu praw, szczególnie wtedy gdy jest na utrzymaniu męża, ale na dnie swego serca wie, że przez swoją uległość, posłuszeństwo, milczenie i otwarte szeroko oczy, może bardzo wiele dobra uczynić dla swego szczepu, bliskich, wioski, a często nawet dla narodu. Taką wielką siłą kobiety afrykańskiej są nie słowa, czasem zbędne i bolesne, ale ciche spojrzenie i zaakceptowanie tego, co nieuniknione oraz tego, na co nie ma wpływu. To właśnie w akceptacji jest największa mądrość kobiety, która tylko wtedy może być doradcą męża, wodza, prezydenta. Mężczyzna musi mieć pewność dyskrecji kobiety i to całkowitej, bo tylko wtedy jest miejsce na zaufanie i przebaczenie, które jest jakby oddechem każdej błogosławionej przez Boga relacji… Jest wcześnie rano, jeszcze ciemno… kobieta z dzieckiem na plecach zamiata swoje podwórko. Potem nazbiera drewna, by ogień rozpalić i gotować wodę dla rodziny. Ciemno jeszcze na dworze, ale już słychać śmiech dzieci i męża, który pije herbatę, by później udać się na farmę. Matka zostanie sama  i znów wykona podobne czynności – zamiatanie podwórka, rozpalenie ognia, przyniesienie i zagotowanie ciepłej wody, przygotowanie jedzenia dla rodziny, wszystko przy muzyce, prawie te same rytmy. Te same gesty – ciche i monotonne, bez których świat by nie istniał, a natura nie odżywała. Zawsze zabiegana matka, tak mało myśli o sobie, ale często o innych. Wie, że jej zadaniem jest zajmowanie się dziećmi, domem, rodziną, mężem, małym ogródkiem i jeszcze kontakt z przyjaciółmi. Ciągle coś nowego i stale nie ma czasu, by pomyśleć o sobie. Jednak nie brakuje uśmiechu na jej twarzy, pomimo zapracowania ma siłę, by wstać wcześnie rano, by zaczynać od nowa szary zwyczajny dzień, a jednak tak inny od poprzedniego. Wieczorami, najczęściej w soboty, można słyszeć odgłosy bębnów i zobaczyć tańczące w ich takt kobiety. To ich modlitwa do Boga, któremu bezwzględnie ufają. Każdy ruch ich tańca wyraża wdzięczność i całkowite oddanie. Nie ma słów, bo one tak mało wyrażają, ale jest taniec dla BOGA, tylko dla NIEGO. Obraz kobiety afrykańskiej to postać pracująca ciężko, z dzieckiem na plecach. Czasem lekko uśmiechnięta albo tańcząca, zagubiona w służbie dla swej rodziny”. (s. Dolores Zok SSpS „Matko Afryki”)

Otwarcie wystawy batików
Fot. za oleskiemuzeum.pl

Motywem przewodnim batików na wystawie jest taniec i gra na instrumentach, ponieważ w Afryce, każdy tańczy i śpiewa od urodzenia, aż po śmierć, albo i dłużej… Taniec jest formą wyrażania emocji, zarówno tych smutnych, jak i radosnych. Taniec i śpiew towarzyszą prawie każdej formie spotkań towarzyskich i rodzinnych. Często jest jak rozmowa między znajomymi. Dobitnie wyrażają to opisy o. Jacka Pawlika i Adalberta Ludwiga Ballinga:

„Świętując w Afryce, trudno obejść się bez śpiewu i tańca. Zresztą jedno pociąga za sobą drugie. Jak śpiewać nie poruczając się w rytm muzyki? Jak poruszać się rytmicznie bez prowadzenia bębnów? W niektórych kulturach do pięciu zmysłów dodaje się zmysł równowagi i zmysł harmonijnego ruchu… Ktoś powiedział, że taniec jest słodyczą duszy. Jest on również zwierciadłem danego społeczeństwa. Tańce liturgiczne afrykańskich chrześcijan zawierają w sobie wymowną siłę przekazu, budzą entuzjazm i zaufanie… Afryka nauczyła mnie cenić taniec, bo w tańcu dociera się do głębi bytu czując się najbliżej Boga.” („Z Panem Bogiem w Afryce” o. Jacek Jan Pawlik SVD).

„Uczestnictwo ciała, wniesienie całego bytu do egzystencjalnej i uwalniającej symboliki akcji rytualnej odpowiada głębokiej potrzebie człowieka Afryki… Afrykanin tęskni za dramatyką, za procesją, gestami i gestykulacją, za perkusją i bębnami, za tańcem i rytmem. Bez tańca i bębnów Afryka nie byłaby Afryką. Tego nie można przedstawić, to trzeba przeżyć. W Afryce już małe dziecko uczy się poruszać rytmicznie. Rytm należy do życia. Bez rytmu nie ma radości życia. Bez rytmu nie ma nadziei. Tańcząc i grając na bębnach Afrykanin patrzy w przyszłość. Tańcząc poświęca się wspólnocie. Tańcząc stawia skutecznie czoła biedzie i nędzy. Tańcząc przybliża się do Boga. We wspólnym tańcu, we wspólnej pieśni, we wspólnym korowodzie, przez klaskanie i granie na bębnach, Afrykanin dociera do głębi własnego bytu. W tańcu czuje się najbliżej Boga”. (Adalbert Ludwig Balling „Tańczyć Bogu i ludziom”).

Otwarcie wystawy batików
Fot. za oleskiemuzeum.pl

Główną ideą tej kolorowej i egzotycznej wystawy jest ukazanie – jak w barwnym kalejdoskopie – bogactwa kultury ludów Afryki. Wielkie słowa uznania i podziękowania za życzliwość, współpracę i wszelką pomoc kierujemy pod adresem dyrektora Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie o. Wiesława Dudara, który jest komisarzem tej wystawy. Otwarcie wystawy zaszczycili: S. Dolores Zok z rodziną-siostrą Sylwią i siostrzenicą Dominiką, Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki z małżonką, Naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu Renata Płaczek-Zielonka i jej zastępca Bogusława Szychowska, Sekretarz Gminy, Kierownik Wydziału Edukacji i radny Rady Powiatu Janusz Wojczyszyn, Prałat Zbigniew Donarski, Dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej Halina Szklanna, Dyrektor Miejskiego Domu Kultury  Ernest Hober, Przewodnicząca Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Krystyna Polak, Przewodnicząca Związku Sybiraków Barbara Gwiazdowska, Prezes Koła Filatelistów w Oleśnie Ryszard Szirch.

Wystawa będzie gościć w miejscowym muzeum do 30 kwietnia 2020 r. Zapraszamy.

Ewa Cichoń


Tekst i fotografie za http://oleskiemuzeum.pl/2020/02/19/wystawa-radosc-zycia-na-afrykanskich-batikach-w-miejscowym-muzeum/

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności w naszym serwisie

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close